JESTEŚ CUDOWNA! BĄDŹ SOBĄ!


Jesteś cudowna!

Jesteś cudowna!

Kilka dni temu wybraliśmy się z Jankiem do kina na jak lubimy mawiać „odmóżdżający film”, czyli taki przy którym nie trzeba myśleć, analizować, ani za wiele doświadczać. Lubimy chodzić do kina od czasu do czasu na tego typu komedie – szczególnie, gdy w danym momencie w naszym życiu wiele się dzieje. Jesteśmy intelektualnie wyeksploatowani przez intensywne miesiące pracy, marzymy już o wakacjach, a zatem tego typu kino było najbliższe naszemu już przedwakacyjnemu nastrojowi.

 

Jesteś piękna i mądra i wystarczająca!

Ślepy traf zadecydował, że wybraliśmy się na „Jestem taka piękna!”, czyli amerykańską komedię opowiadającą historię dziewczyny z kompleksami. Co ciekawe – uważam, że ten film (owszem może nie jest najwyższych lotów, ma typowo amerykańskie wstawki itd.) powinna obejrzeć każda Kobieta, Dziewczyna, która zmaga się z poczuciem bycia niepełną, niedostosowaną, nieatrakcyjną. Każda Kobieta, która myśli o sobie w kategoriach – „gdybym tylko była PIĘKNA/MĄDRA/BOGATA/UTALENTOWANA/JAKAŚ… wówczas świat stanąłby przede mną otworem… wówczas mogłabym góry przenosić… wtedy nic nie byłoby niemożliwe, a ja w końcu SPEŁNIAŁABYM SWOJE MARZENIA”.

Ale tak długo jak jestem JAKAŚ… = czyli np. „za gruba”, „za mało utalentowana”, „za brzydka”, „za głupia”, „za mało wygadana”, „zbyt nieśmiała”, „za mało doświadczona” etc. = to nie mogę, nie potrafię, nie umiem IŚĆ ZA GŁOSEM SERCA. Robić tego, czego naprawdę w głębi duszy chcę. Być sobą. Robić swoje. Spełniać marzenia.

Dlaczego nie mogę? Bo jestem NIE DOŚĆ DOBRA. Kto tak twierdzi? Kto wystawia na planecie Ziemia takie OCENY? Ja sama.

Po filmie powiedziałam do Janka, że bardzo chciałabym wiedzieć – A RACZEJ ROZUMIEĆ I CZUĆ – to co dzisiaj rozumiem i czuję całą sobą. Kiedyś ten film naprawdę byłby mi potrzebny. Być może otworzyłby mi na chwilę klapki. Chociaż tak naprawdę jeden film to zdecydowanie za mało jeżeli w siebie nie wierzysz. Potrzebny jest PROCES, poznawanie siebie, AKCEPTOWANIE swoich mocnych i słabszych stron. Doświadczanie siebie w sytuacjach, które wystawiają nas na OCENĘ innych i STANIE PRZY SOBIE POMIMO tego, że ta ocena nie zawsze jest nam przychylna. Dzisiaj jest mi łatwiej. Dzisiaj potrafię stać przy sobie. Ale to wymagało ogromu pracy wewnętrznej. I wcale nie oznacza, że cokolwiek jest skończone. Każdy dzień to nowe wyzwania, nowe sytuacje i zdarzają się momenty, kiedy boję się podjąć jakieś działanie. Różnica jest taka, że jeżeli intuicja mi podpowiada, że to jest dla mnie – robię to. Skaczę i działam. A jeśli ktoś czegoś ode mnie oczekuje, ale nie gra mi to w sercu – to bardzo dziękuję, ale nie. Podobne postawy rozwijają moje Klientki coachingowe i jestem ogromnie dumna z każdego ich działania – spójnego z ich systemem wartości, z ich potrzebami, aspiracjami, po prostu w zgodzie z sercem.

 

Wracając do filmu..

Główna bohaterka uważa samą siebie za brzydką, nieatrakcyjną, za grubą. To odbiera jej pewność siebie i sprawia, że pracuje w ciemnym biurze w piwnicy (przypominam sobie siebie sprzed lat :D), wykonuje pracę, która jej nie rozwija i nie sprawia satysfakcji. Pewnego dnia podczas treningu na siłowni – rowerowy spinning – dziewczyna spada z roweru i uderza się w głowę. Po dojściu do siebie spogląda w lustro i uznaje, że jest PRZEPIĘKNA! Mimo, że jej wygląd nie zmienił się ani o milimetr – bohaterka zaczyna WIERZYĆ, ŻE JEST PIĘKNA, a to z kolei prowadzi do zmiany JEJ ZACHOWANIA. Zaczyna czuć się pięknie, atrakcyjnie, a równocześnie nabiera wiary w siebie na innych polach. Zaczyna sięgać po swoje marzenia, poznawać nowych ludzi, decyduje się postarać o pracę swoich marzeń. Znajduje cudownego mężczyznę, którego udaje jej się poderwać. Zaczyna rozwijać się na nowym stanowisku pracy i czuje z tego ogromną radość i satysfakcję. Jednym słowem – MIMO, ŻE NA ZEWNĄTRZ NIE ZMIENIŁO SIĘ NIC, ona uwierzyła, że jest piękna i ZMIENIŁO SIĘ WSZYSTKO. Inni też w to uwierzyli. A z czasem również jej wygląd zewnętrzny zaczął się zmieniać – ponieważ wkłada na siebie bardziej kolorowe, odpowiednie do jej temperamentu ubrania itd.

Nie będę streszczać Wam filmu, bo nie o to chodzi. Ale przekaz jest prosty. Może i banalny. Ale bardzo ważny.

 

TO CO MA REALNY WPŁYW NA TWOJE ŻYCIE – TO TWOJE PRZEKONANIA. TO CO TY MYŚLISZ O ŚWIECIE, O SOBIE SAMEJ, O SWOICH MOŻLIWOŚCIACH I OGRANICZENIACH – STAJE SIĘ TWOJĄ RZECZYWISTOŚCIĄ.

 

Tylko tyle i aż tyle.

Wiem, że łatwiej napisać, a  trudniej przepracować. Ale uwielbiam przepracowywać ograniczające przekonania zarówno swoje jak i patrzeć na proces, gdy robią to moje Dziewczyny. Budowanie nowych, wspierających myśli to praca, która przynosi REALNE EFEKTY, OWOCE w postaci podjętych wyzwań. W postaci poczucia dumy. W postaci sukcesów (ale też potknięć!) – jednak zawsze z większą samoświadomością i poczuciem – że robię TAK, A NIE INACZEJ – BO TAKĄ PODJĘŁAM DECYZJĘ, która jest ze mną SPÓJNA.

Jeżeli czegoś nie robię ze strachu albo z poczucia bycia nie dość dobrą – to ograniczam się. Blokuję swój potencjał. Blokuję to, co mogłabym dać dobrego światu. A świat naprawdę czeka na nas prawdziwe. Na nas zainspirowane. Na nas zakochane w tym, co robimy. Na nas. Bo każda z nas jest cudowna na swój sposób! Jeśli twierdzisz inaczej – odezwij się do mnie – udowodnię Ci, że w tej kwestii się mylisz! JESTEŚ CUDOWNA! :)))

 

Fot. Alexander Shustov, Unsplash

 

 

Chcesz być na bieżąco i czerpać wiedzę i inspirację z tego miejsca?

♥ Dołącz do niezwykłej, pełnej wsparcia i INSPIRACJI grupy na FB – TUTAJ oraz na fp – TUTAJ

♥ ♥ ♥

Słyszałeś o dającej NADZIEJĘ na przejście przez KRYZYS książce? O książce, która pomaga uporać się z ograniczającymi przekonaniami, dodaje odwagi do życia NA WŁASNYCH ZASADACH, wskazuje sposoby na codzienną UWAŻNOŚĆ i uczy jak cieszyć się z małych rzeczy? Jestem autorką tej książki, a jej tytuł to “Zdrowa Nadzieja” 🙂 Mój proces dochodzenia do zdrowia był przełomem w życiu i sposobie patrzenia na świat. Zrozumiałam, że bez względu na okoliczności SZCZĘŚCIE jest decyzją. Chcesz się dowiedzieć więcej? Zajrzyj TUTAJ

♥ ♥ ♥


You may also like