„The wound is the place where the light enters you” („Rana to miejsce, przez które światło wnika w Ciebie”) to chyba najpięknieszy, mój najukochańszy cytat z Rumiego 🤍
Zmienia perspektywę postrzegania ludzkiego doświadczenia cierpienia na zawsze 🤍🤍🤍 gdy kontemplujemy taką perspektywę każdego dnia to wyrywa nas ona z tendencji do postrzegani siebie jako ofiary. I chociaż w różnych momentach naszego życia możemy się zmagać, doświadczyć trudności to zaczynamy uczyć się patrzeć na nie jak na prezenty w brzydkim opakowaniu 🎁🤍 które są drogą do otwarcia, nie do zamknięcia Serca ❤️🔥 Nie chodzi tutaj o celebrację cierpienia, ale o rozkwit wewnętrznej Wolności poprzez transformację wszystkiego co miłością nie jest w Miłość. W Prawdę.
Dla mnie kryzys w relacji małżeńskiej 2 lata temu był jednym z takich momentów, w których musiałam wybrać. Albo będę słuchać Serca i potraktuję swoje doświadczenie jako lekcję transformacji Miłości, albo wejdę w ego, utknę w mechanizmach lękowych i sobie tam zostanę.
Droga „accountability” odpowiedzialności za swoją część Ogrodu w relacjach romantycznych jest w mojej perspektywie i doświadczeniu Kluczem do pięknego rozwoju, transformacji i rozkwitu Miłości 💜🌷🌸🧚
Możesz postrzegać drugą stronę jako odpowiedzialną za wyzwania/trudności/niepowodzenia w relacji, albo zacząć kierować uwagę do wewnętrz i koncentrować się na własnym dobrostanie, transformacji, miłości, którą dzielisz się ze światem i z partnerem.
W erze indywidualizmu gubimy balans. Krzyczymy głośno o red flagach w związkach, o odwadze do bycia samemu, o naszych wysokich standardach, o oczekiwaniach. To dobrze. Człowiek potrzebuje kochać i rozumieć siebie żeby móc kochać i rozumieć drugą osobę.
Ale gubimy balans.. przestajemy widzieć głęboko zarówno partnera jak i też tak naprawdę siebie. Nie wiemy już czy to nasze wartości, czy „standardy ekspertów” z internetu, którzy nie są w wieloletniej spełnionej relacji, ale mówią jak powinna wyglądać.


