TWÓJ CZAS JEST OGRANICZONY – ŻYJ PO SWOJEMU


TWÓJ CZAS JEST OGRANICZONY – ŻYJ PO SWOJEMU

Jeden główny problem większości osób

Czy wiesz, że bardzo wiele kłopotów życiowych wynika z JEDNEGO, GŁÓWNEGO PROBLEMU? Pomimo ogromnych różnic między ludźmi, pomimo różnych środowisk, różnego wieku – wiele osób, z którymi przyszło mi się spotkać podczas prowadzenia sesji coachingowych – zmagało się w rzeczywistości z jednym, głównym problemem… Trudnościami w wyrażaniu siebie. Trudnościami w działaniu w zgodzie ze sobą na bardzo różnych polach. Z problemem i poczuciem, że NIE DZIAŁAM W ZGODZIE ZE SOBĄ. Nie tylko spotkałam te osoby na sesjach, ale sama przez lata czułam się identycznie. Czy znasz ten problem? Nie spędzam wolnego czasu tak jak naprawdę pragnę, bo wydaje mi się, że nie mam do tego prawa. Bo ciągle coś muszę. Albo czegoś nie mogę. Ludzie często czują się we własnym życiu jak niewolnicy… Czasem wynika to z braku świadomości swoich głębokich wartości. Innym razem (częściej) wiąże się to z natrętnymi myślami, silnie wdrukowanymi (nierzadko w podświadomość) przekonaniami, że się do czegoś nie nadaje… (a chciałabym tego spróbować). Coaching może pomóc odblokować potencjał, może wesprzeć człowieka w poszukiwaniu bardziej satysfakcjonujących ścieżek działania. Z większą odwagą i poczuciem – mam prawo działać po swojemu! I PO PROSTU WDRAŻAĆ te rzeczy w życie – małymi krokami. Planować i realizować.

 

Zrób pierwszy krok

Zdarza się, że człowiek, który ma problem z określeniem swojej życiowej drogi (czy to w kwestiach życia prywatnego, czy w kwestii drogi zawodowej) – popełnia jeden, podstawowy błąd. Ja również go popełniałam. Kreśląc wizję – swojego spełnionego, szczęśliwego życia – chce mieć jego obraz wraz z wszelkimi możliwymi detalami. I o tyle – ile tworzenie wizji, która ma nas wzmocnić i dodać siły do działania – nie ma niczego złego – to już w obsesyjnym koncentrowaniu się na przyszłości – bez koncentracji na naszej TERAŹNIEJSZOŚCI – tkwi problem.

Może okazać się, że piękna wizja przyszłości – nas demotywuje. Bo widzimy jak bardzo nasze życie dziś – odbiega od idealnego obrazu. W takiej sytuacji – warto skupić się w pełni na wyznaczaniu małych kroków, najbliższych celów – które powolutku będą przybliżać nas do tych większych, istotnych dla nas ZMIAN.

Skoro przez wiele lat – nie działaliśmy w zgodzie ze sobą, nie robiliśmy tego, co z nami spójne – to nie oczekujmy, że z dnia na dzień uda nam się ZMIENIĆ WSZYSTKIE NAWYKI I OSIĄGNĄĆ POCZUCIE HARMONII na każdym polu. Potrzeba czasu i cierpliwości. Ale już samo to, że wyruszamy w drogę – zgodną z nami, z tym czego naprawdę w głębi serca pragniemy – daje ogromną satysfakcję. PROCES STAJE SIĘ RADOŚCIĄ SAMĄ W SOBIE. Nie cel jest najważniejszy, ale droga jaka do niego prowadzi.

Może się też okazać, że gdy otworzysz się i zaczniesz żyć bardziej po swojemu – pojawią się ścieżki i ścieżynki, o których wcześniej nie miałeś pojęcia – albo o których nie pomyślałeś – a które przyniosą ogrom satysfakcji. Warto otworzyć się na możliwości – zamiast sztywno trzymać się tylko i wyłącznie jednej, sztywnej wizji.

 

Liczą się drobiazgi

Bycie autentycznym wiąże się ze szczerością wobec siebie na każdym etapie, w każdym momencie życia. Drobne, codzienne decyzje – przesądzają o ważnych wyborach. Przykład? Jeżeli podejmujesz decyzję, która jest spójna z Tobą – że chcesz zadbać o siebie i dobrze traktować swoje ciało – liczy się każda, najdrobniejsza decyzja względem niego. Liczy się to, czy dzisiaj pozwolisz mu na sen dłuższy niż 6 godzin. Liczy się to, czy zjesz zdrowe, pełnowartościowe, ciepłe śniadanie (np. kaszę jaglaną z jabłkami ;)), czy w biegu wpakujesz w siebie białą, bezwartościową bułkę. Liczy się to, czy pójdziesz pobiegać czy pospacerować pomimo, że spadł śnieg, bo wiesz, że to dobre dla Twojego ciała. Jak widzisz – to drobiazgi, codzienne drobiazgi – przesądzają o Twoim sukcesie. Może się okazać, że po roku – czujesz się zupełnie inaczej ze swoim ciałem – że przybyło Ci energii, witalności. Że uzyskałaś optymalną dla siebie wagę. Że po prostu siebie lubisz. Liczą się detale – które robisz w zgodzie ze sobą. Jeżeli np. wartością jest dla Ciebie zdrowie – pamiętaj o tym – i każdego dnia działaj w zgodzie z tą wartością.

Identycznie rzeczy mają się w życiu zawodowym. Jeżeli masz jakieś marzenie – i każdego dnia będziesz poświęcać energię i czas na realizację jego małej cząstki – po kilku miesiącach, może po roku, dwóch – zobaczysz duże, niesamowite efekty. Pamiętaj – czas i tak upłynie.

Kiedy zaczynałam pisać książkę – nie skupiałam się obsesyjnie na tym – jaka ścieżka czeka mnie później. Nie rozważałam nieustannie – przecież nie mam pojęcia jak wydać książkę. Nie podcinałam sobie skrzydeł i nie traciłam energii na myślenie o tym, czy ktoś będzie chciał przeczytać moją twórczość. Na te rozterki czas przyszedł później 😉 A ja po prostu w stu procentach skoncentrowałam swoją energię na codziennym pisaniu. Kroczek po kroczku. Akapit po akapicie. Strona po stronie. Po swojemu. W zgodzie ze sobą. Z tym, co podpowiadało mi serce.

 

Słuchaj instynktu

Autentyczność, bycie sobą, działanie z zgodzie z intuicją – wymagają znajomości siebie. Poznania naszych mechanizmów obronnych. Ale przede wszystkim UWAŻNOŚCI na co dzień. Bycie w pełni obecnym, zatrzymanie w codzienności – sprzyja wyciszeniu i koncentracji – gdy trzeba podjąć ważną decyzję! Koncentracji na swoim cichym, wewnętrznym głosie.

„Z wiekiem stajemy się mądrzejsi i zaczynamy rozumieć, że o biegu życia przesądzają takie właśnie mgnienia, a ważne decyzje – kogo poślubiamy, jaki zawód wybieramy, gdzie postanawiamy zamieszkać i tak dalej – często wynikają z nieplanowanych codziennych i w danym momencie pozornie nieważnych zdarzeń. Skuteczna nawigacja, która pozwala nam zawsze podejmować najlepsze dla nas decyzje, wymaga autentyczności – trzeba umieć się przeciwstawić zewnętrznym wpływom, które skłaniają nas do działania wbrew własnej naturze i instynktowi. Autentyczność stanowi sedno procesu podejmowania decyzji i to właśnie ona wszystko zmienia. Tworzenie siebie jest nieustającym procesem.” („Autentyczność. Jak być sobą i dlaczego jest to ważne.” Stephen Joseph).

 

A co jeśli nie będę żyć autentycznie?

Niestety wielu z nas na jakimś etapie swojego życia – sabotuje samych siebie i żyje w poczuciu niespójności. W poczuciu, że to co dzieje się w naszym życiu –NIE jest NASZE.

Konsekwencje takiego funkcjonowania mogą być opłakane na dłuższą metę. Z pewnością jednym z podstawowych elementów takiego funkcjonowania – jest napięcie. NAPIĘCIE, które wynika z udawania! Jeżeli w ciągu dnia – większość czasu udajesz, nosisz maskę, mówisz rzeczy, w które nie wierzysz, robisz rzeczy, których nie lubisz, nie szanujesz, nie akceptujesz – to odbije się na Twoim życiu. Jeżeli nieustannie powstrzymujesz się przed powiedzeniem tego, co naprawdę myślisz i czujesz – odczujesz ogromne napięcie w ciele. Napięcia, stres – mogą prowadzić do chorób somatycznych, do zaburzeń w pracy Twojego organizmu, do sabotowania siebie samego – do chorób autoimmunologicznych, do osłabionej odporności – do wszelkich chorób tak naprawdę… Wiem, o czym mówię. Więcej na temat mojej ścieżki: uświadamianie sobie przyczyn problemów zdrowotnych (borelioza i problemy z tarczycą), a także ZMIANY funkcjonowania na autentyczne, zgodne z tym ,czego naprawdę potrzebuję – znajdziesz w „Zdrowej Nadziei” TUTAJ.

Jeżeli czujesz, że żyjesz nieautentycznie… że brakuje Ci radości, spełnienia to… warto zaakceptować to jak jest, przyjrzeć się temu i zacząć działać w nowy, bliższy nam sposób. ZAWSZE możemy zmienić nasze życie. ZAWSZE. Dopóki żyjemy mamy szansę czuć szczęście, radość i spełnienie. Być bliżej swoich potrzeb. Wartości. Być bliżej prawdy o sobie samym.

 

Zatrzymaj się i POSTARAJ ŻYĆ PO SWOJEMU

Na koniec dzisiejszego wpisu – słowa Stev’a Jobsa, który był jednym z najbardziej wpływowych przedsiębiorców ostatnich dekad (poniżej fragment przemówienia dla studentów kończących Uniwersytet Stanforda). Uwielbiam to, jak Steve podchodził do życia… Jest dla mnie ogromną inspiracją. Żył tak, żeby na koniec każdego dnia czuć, że zrobił coś wartościowego i że zrobił to w zgodzie ze sobą:
Wasz czas jest ograniczony, dlatego nie marnujcie go, żyjąc cudzym życiem. Nie utknijcie w dogmatach – nie żyjcie według tego, co myślą inni. Nie pozwólcie, aby hałas cudzych opinii zagłuszył wasz wewnętrzny głos. A co najważniejsze, miejcie odwagę podążać za własnym sercem i intuicją. One już wiedzą, kim naprawdę chcecie zostać. Wszystko inne jest drugorzędne.”

Dużo siły i radości w życiu w zgodzie z sercem Kochani 🙂

 

Fot. Serrah Galos, Unsplash


You may also like