Bezpiecznie jest doświadczać różnych emocji

Bezpiecznie jest doświadczać różnych emocji

Perfekcjonista się boi…

W moim życiu bywały różne etapy. Przez okres edukacji byłam perfekcjonistką, która nieustannie wypadała „perfekcyjnie” na tle innych rówieśników. Utarło się nawet takie przekonanie, że jeżeli Magda twierdzi, że nie jest przygotowana do sprawdzianu to na pewno dostanie piątkę, a nie szóstkę. W dłuższej perspektywie stałam się niewolnikiem przekonań innych osób na mój temat. Zniewoliły mnie, bo sama zaczęłam myśleć, że inna osoba ma prawo mieć gorszy moment, ma prawo dostać pałę z fizy, albo po prostu zgłosić nieprzygotowanie do lekcji, ale nie ja.

Czytaj dalej

KRAINA TERAZ – czyli moje wspomnienia z turecko – greckich wakacji

Morskie wspomnienia

Teraz – siedzę przy biurku o poranku. Piszę dla Ciebie ten tekst. I dla siebie. Żeby przywołać wspomnienia jeśli umkną z zakamarków pamięci za jakiś czas. Żeby przywołać piękne, naprawdę przepiękne, zapierające dech w piersi widoki, których słowami nie potrafię oddać. I cokolwiek  bym napisała zabrzmi patetycznie, górnolotnie, ckliwie, głupio.

Czytaj dalej

GÓRSKIE REFLEKSJE

Górskie refleksje

Tatrzańska rocznica

W miniony weekend wybraliśmy się z mężem w Tatry z okazji naszej trzeciej rocznicy ślubu. Ostatni raz w Tatrach (wówczas po raz pierwszy z Jankiem, ale też w towarzystwie mojego taty w roli genialnego przewodnika górskiego) byliśmy cztery lata temu – jeszcze jako narzeczeni. Karkonosze odwiedzamy zdecydowanie częściej, ale Tatry muszą walczyć o priorytet, ponieważ są spory kawałek od Poznania (około 8/9 godzin jazdy samochodem..).

Czytaj dalej

Małe rzeczy są ważne… sztuka hygge

Małe rzeczy są ważne… sztuka hygge

Miałam ogromną ochotę napisać ten post… a jednocześnie nie wiem zupełnie od czego zacząć. To ważny dla mnie temat – ponieważ kiedyś nie doceniałam małych rzeczy. Nie czerpałam przyjemności z drobiazgów. Nie delektowałam się życiem…

Dziś staram się być uważną każdego dnia, mam swoje rytuały codzienne, które pozwalają mi jeszcze bardziej skupić się na czerpaniu z życia tego co piękne. Dzisiaj mam poczucie – że cieszenie się z małych rzeczy, tworzenie, kreowanie okoliczności do codziennych radości – a także zauważanie tych, które zjawiają się zupełnie nieoczekiwanie – to jedna z ważniejszych życiowych umiejętności. Umiejętność ta bowiem – jest bramą do szczęścia. Zabrzmiało górnolotnie? 😉 Może odrobinę.. ale to prawda.

Czytaj dalej

AKCEPTACJA KLUCZEM DO SZCZĘŚCIA?

Akceptacja kluczem do szczęścia?

 W niedzielę wybraliśmy się z moim mężem na przejażdżkę rowerową. To ostatnio bardzo lubiana przez nas forma spędzania czasu razem. Rower nie może rywalizować z ukochanym biegowym mindfulness, ale muszę przyznać, że pedałowanie sprawia mi coraz większą radość.

Przemierzyliśmy około 15 km, wypiliśmy pyszną kawę z okazji imienin Janka i zaczęliśmy drogę powrotną. Niebo było tego dnia mocno kapryśne.. i cóż. Lunęło prosto na nas bardzo intensywnie. Co ciekawe od wielu dni zapowiadało się na deszcz, od wielu dni nasz Poznań był omijany przez wszelkie opady, a ziemia naprawdę domagała się już wody z nieba. No i stało się tak jak stać się miało 😉 A my w środku tej deszczo – zawieruchy na naszych jednośladach.

Czytaj dalej

UWAŻNOŚĆ W PRACY

Uważność w pracy

Wydajnie czy nie?

Śmiem twierdzić, że każdy freelancer (i nie tylko) mierzy się w swojej codziennej pracy z rozpraszaczami. Zdarza się tak, ze siadamy do komputera, aby odpisać na maile – a kończymy godzinę później z rozgrzebaną skrzynką i aktywnymi konwersacjami na Messagerze. Albo mamy przygotować materiały na nasze warsztaty i zakładamy zrobić to w ciągu dwóch godzin, a przedłuża się do trzech, bo „w międzyczasie” rozmawialiśmy z kilkoma osobami, odpisywaliśmy na komentarze do naszych postów na FB, wystawiliśmy kilka faktur etc. To nic godnego pochwały i podziwu – to są rzeczy nad którymi warto pracować i zmieniać je, żeby nasza wydajność była lepsza. Czy tylko o wydajność chodzi? Absolutnie nie!

Czytaj dalej

PRZYSTANEK UWAŻNOŚĆ

Przystanek Uważność

 

Codzienna Uważność

 

Poranek. Jeden z moich kotów leniwie przeciąga się na łóżku, a drugi już korzysta z mojego słonecznego nastroju i nastawia swój pyszczek po pieszczoty. Promienie słońca intensywnie rozświetlają naszą niewielką sypialnię. Janek krząta się już w łazience od czasu do czasu zaglądając do nas po swoją porcję porannych uśmiechów.

Czytaj dalej

HYGGE

Hygge

Mój Poranek

Siedzę w naszym ogródku (nie jest to wielki ogród, ale maleńki kawałek trawniczka, kilka drzewek, stoliczek, dwa krzesła i leżak) i oddaję się pięknej czynności picia herbaty. Patrzę na ukochane koty, które radośnie eksplorują teren, wypatrują śpiewających już ptaków. Mamy wiosnę!

Czytaj dalej