ODPUŚĆ SOBIE


Odpuść sobie

Odpoczynek objawem lenistwa?

Bez względu na to jak wiele tematów ogarniamy w swoim życiu – każda, absolutnie każda z nas ma słabsze chwile na poziomie fizycznym albo psychicznym, czy na obu tych poziomach jednocześnie, bo tak naprawdę trudno je od siebie oddzielić.

Młoda, niepracująca zawodowo mama, która dba o to by jej 3-letni synek był zawsze odpowiednio „zaopiekowany”, nakarmiony, szczęśliwy.

Studentka biotechnologii pracująca dorywczo w kawiarni.

Mama trójki dzieci ogarniająca równocześnie dom i etat w korporacji.

Młoda mężatka, która prowadzi własną firmę.

Singielka spełniająca się jako projektantka wnętrz.

Każda z nas jest CZŁOWIEKIEM (nie robotem!) i tak jak każdy człowiek MA PRAWO być od czasu do czasu zmęczona i ma prawo odpoczywać… Albo mieć chwilę zwątpienia i potrzebę zatrzymania.

Dlaczego poruszam tak oczywiste kwestie? Kiedy zaczniemy się im bliżej przyglądać okazuje się, że to nie są dla wielu z nas aż takie oczywistości…

Jako coach, ale też po prostu prywatnie rozmawiam z wieloma Kobietami (w bardzo różnych sytuacjach życiowych) i zauważyłam ostatnio, że wiele z nas ma problem z ODPUSZCZANIEM SOBIE. Co to oznacza? Owszem – nie jesteśmy króliczkami Duracell, którym wystarczy od czasu do czasu zmienić baterię – ale bardzo często tak siebie traktujemy. Moment na ZATRZYMANIE, na odpoczynek/chwilę medytacji/ czy na po prostu ROBIENIE NIC – to dla wielu z nas luksus, a dla niektórych OBJAW LENISTWA…

I jeżeli czytając o chwili zatrzymania – pojawiła Ci się w głowie myśl „jestem zbyt zajęta/zapracowana żeby znaleźć pół godziny w ciągu dnia na odpoczynek” to być może w Twojej głowie zakotwiczyło się trwale przekonanie o tym, że „nicnierobienie”, odpoczywanie –  to lenistwo właśnie. Że Ty nie możesz sobie na to pozwolić. Że Ty jesteś niezastąpiona, tak ważna dla szefa/współpracowników/klientów/męża/dzieci/przyjaciółki/sąsiadki – że nie masz możliwości wygospodarować czasu tylko dla siebie samej.

A nawet jak padasz już bez sił na kanapę, bo po prostu „prąd” został odcięty – to nie jest już to ten fajny stan „nicnierobienia” kiedy po prostu się nim delektujesz, bo wiesz, że należy Ci się jak psu zupa – ale stan „nicnierobienia pełnego niepokoju i wyrzutów sumienia”… – że przecież „powinnaś” właśnie coś robić, że przecież „nie powinnaś tak marnować czasu”, że przecież „właśnie wali się świat”.

 

Sztuka Zdrowego Odpuszczania

Niektóre z nas funkcjonują z takimi wyrzutami sumienia przez lata, inne robią wszystko, żeby nie dopuścić do tych chwil PAUZY  w życiowym kołowrotku.

Nie warto. Powtórzę raz jeszcze, że każda z nas jest CZŁOWIEKIEM (nie robotem…), który ma prawo na chwilę zatrzymania. Na moment przerwy. Jeżeli odrobinę popracujesz nad zmianą przekonań, które odbierają Ci radość z chwili dla siebie – możesz wznieść się w życiu na piękny poziom – poziom czystej radości z chwili, doceniania drobnostek, wdzięczności za TU I TERAZ. Brzmi jak sen? A jednak jest to możliwe.

Wiem, że mit „Matki Polki”, która wszystko zrobi zawsze najlepiej i w ogóle, że tak naprawdę tylko ona jest w stanie pewne rzeczy ogarnąć (zawsze!) – może Ci na początku przeszkadzać. Możesz odczuwać wyrzuty sumienia. Ale z czasem – jeżeli odpowiedni długo popracujesz nad nowym przekonaniem i nowym stylem zachowania – odczujesz ogromną ULGĘ. Czy to, że będziesz pozwalać sobie na odpoczynek z czystą głową, wolną od wyrzutów sumienia sprawi, że będziesz mniej wydajna w życiu, albo nieogarnięta? Wręcz przeciwnie! Zyskasz nowe siły, zyskasz równowagę. Zaczniesz myśleć – „Inni ludzie mają prawo mieć gorsze chwile – ja dokładnie tak samo mam prawo mieć niższy poziom energii. Mam prawo dawać sobie czas i przestrzeń na odpoczynek.”

Dzisiaj wiem już, że te MOMENTY ZATRZYMANIA to nie objaw lenistwa, lecz troski o własne ciało i ducha, troski o swój dobrostan. Jeżeli chcesz wojować świat – bez względu na to w jakim momencie i okolicznościach swojego życia się dzisiaj znajdujesz – POTRZEBUJESZ REGENERACJI. REGULARNEGO odpoczynku. W przeciwnym razie ciało może upomnieć się o dłuższą przerwę np. w postaci choroby, która jest skutkiem osłabionej odporności.

Samoobserwacja

Pisząc ten tekst jestem właśnie w fazie „kilkudniowego” odpuszczania na większą skalę – ponieważ słucham mojego ciała i dbam o to, żeby nie ignorować sygnałów, które mi posyła. Nauczyłam się tego podczas długo trwającej batalii z chorobą. Wiem, że nie chcę już w przyszłości popełniać starych błędów. Aktualnie jestem mocno zmęczona wiosenną alergią i potrzebuję więcej odpoczywać w ciągu dnia niż normalnie. A jako freelancer mam możliwość tak ustalać swoje codzienne obowiązki, żeby dopasować je do swoich aktualnych potrzeb (w miarę możliwości). Dlatego kończę wpis i lecę na pyszną herbatkę w towarzystwie kanapy, kota i koca 😉 Ale nie mówię, że zawsze jest mi łatwo – od czasu do czasu zdarza mi się, że (gdy świadomie wyznaczam sobie czas na odpoczynek) przez głowę przemyka myśl „Masz jeszcze do załatwienia X, Y, Z – lepiej sięgnij po laptopa”. Staram się wtedy zadać sobie raz jeszcze pytanie – „Jak się teraz czuję? Czy moje ciało i umysł proszą o chwilę relaksu?”. Jeżeli odpowiedź jest twierdząca – okazuję sobie MIŁOŚĆ i odpoczywam. A potem działam dalej w zgodzie z Sercem najlepiej jak potrafię 🙂

A Tobie zdarza się, że nie potrafisz sobie odpuścić?

 

Fot. Bobby Rodriguezz, Unsplash

 

Chcesz być na bieżąco i czerpać wiedzę i inspirację z tego miejsca?

 

       Dołącz do niezwykłej, pełnej wsparcia i INSPIRACJI grupy na FB – TUTAJ oraz na fp – TUTAJ

♥ ♥ ♥

Słyszałeś o dającej NADZIEJĘ na przejście przez KRYZYS książce? O książce, która pomaga uporać się z ograniczającymi przekonaniami, dodaje odwagi do życia NA WŁASNYCH ZASADACH, wskazuje sposoby na codzienną UWAŻNOŚĆ i uczy jak cieszyć się z małych rzeczy? Jestem autorką tej książki, a jej tytuł to „Zdrowa Nadzieja” 🙂 Mój proces dochodzenia do zdrowia był przełomem w życiu i sposobie patrzenia na świat. Zrozumiałam, że bez względu na okoliczności SZCZĘŚCIE jest decyzją. Chcesz się dowiedzieć więcej? Zajrzyj TUTAJ

♥ ♥ ♥


You may also like