GŁOS SERCA – TO JEDYNY GŁOS, KTÓREGO WARTO SŁUCHAĆ


głos serca - to jedyny głos, którego warto słuchać

GŁOS SERCA

Przekonałam się w życiu wielokrotnie, że jedynym głosem, którego warto słuchać jest głos Serca (intuicji). To właśnie intuicja podpowiedziała mi, że warto iść na randkę z moim (dzisiaj już mężem) pomimo, że gdy widzieliśmy się pierwszy raz był nie do końca uprzejmy – wyrwał mi koc na studenckiej prywatce 😉 Ale miał głos, który sprawił, że poczułam – nie pomyślałam, ale poczułam, że on ma w sobie to coś. Wrażliwość. Ciepło. Miłość.

To głos intuicji powiedział mi, że warto zacząć pisać książkę, która okazała się być najlepszą terapią uzdrawiającą nie tylko z choroby ciała, ale przede wszystkim otworzyła mnie na własne Serce, kreatywność i na magię w życiu, które cieszy mnie dziś bardziej niż kiedykolwiek.

Zdarzało się również wielokrotnie, że głos intuicji ignorowałam. Robiłam coś słuchając doradzaczy, głosów swoich ograniczających przekonań, a to sprawiało że kierował mną lęk i  konsekwencji nie robiłam tego, co czułam, że chcę robić, albo robiłam rzeczy, które w moim mniemaniu „wypadało”zrobić.

 

DORADZACZE

„Gdybym ja był na Twoim miejscu… zrobiłbym A, a nie B.”

„Kiedy byłem w Twoim wieku… zrobiłem C, a nie D.”

„Jeśli to zrobisz stanie się X. Lepiej tego nie rób.”

„Jeśli tego nie zrobisz stanie się Y. Lepiej to zrób.”

„Lepiej to jeszcze przemyśl.”

„Co Ty wyprawiasz ze swoim życiem?”

„Dlaczego chcesz zrobić coś, co zrujnuje Twoją przyszłość?”

„Przecież to nie dla Ciebie!”

„Kompletnie nie rozumiem Twojej decyzji.”

„Ja w życiu nie zrobiłbym tego, co Ty planujesz. Przecież to bez sensu.”

„To nieopłacalne.”

„To głupie.”

„To słabe.”

 

Ufff…. Już samo pisanie tych zdań przyprawiło mnie o nieprzyjemne kłucie w żołądku. Czy Tobie również zdarzyło się słyszeć podobne zdania od znajomych, rodziców, nauczycieli, innych ludzi…?

Czy w procesie edukacji zdarzyło Ci się, że nauczyciel matematyki rzucił niby od niechcenia „Pójście na studia humanistyczne jest głupotą. Humaniści są NIEPOTRZEBNI! Warto studiować ekonomię, albo iść na politechnikę.” Mnie się zdarzyło.

Czy w procesie wychowania zdarzyło Ci się, że rodzice z jednej strony okazywali wsparcie dla Twoich decyzji, ale często projektowali lęk i obawy dotyczące Twojej przyszłości i dawali Ci odczuć, że boją się, czy Twoje pomysły są dobre? Mnie się zdarzyło.

Czy w procesie socjalizacji zdarzyło Ci się, że Twoja szkolna koleżanka stwierdziła, że nie warto zdawać rozszerzonej matury z języka polskiego, bo to totalna strata czasu. Lepiej wybrać matematykę. Mnie się zdarzyło.

 

GŁOSY W GŁOWIE

Czy zdarzyło Ci się, że bardzo chciałeś coś zrobić, ale usłyszałeś w głowie głos, który powiedział Ci, że…. to głupie, to nieopłacalne, lepiej to jeszcze przemyśl, nie bądź śmieszny… no właśnie. Czyj to był głos? Głos rozsądku? Głos doradzacza? Twój głos?

W ten sposób w Twojej głowie dzień po dniu, małymi krokami powstawało tysiące PRZEKONAŃ.

Przykłady?

„Ludzie z wykształceniem w zakresie nauk ścisłych są bardziej inteligentni, bardziej wartościowi…!”

„Życie jest pełne zagrożeń.”

„Wartościowego partnera nie można poznać na imprezie.”

„Praca nie może być pasją. Praca jest tylko po to, żeby zarabiać.”

„Kobiety lubią, kiedy mężczyzna jest duszą towarzystwa.”

„Mężczyźni lubią kobiety przebojowe, bycie nieśmiałą Ci nie sprzyja.”

„Lepiej uważaj na każdy swój krok. Jedna źle podjęta decyzja może zniszczyć całe Twoje życie.”

„Lepiej się nie wychylać.”

„W życiu trzeba przeciskać się łokciami, żeby cokolwiek osiągnąć.”

„Życie w zgodzie z systemem to bezpieczeństwo i spokój.”

 

PRZEKONANIA

Przekonania na temat życia mogą albo Cię wspierać, albo ograniczać Twoją wolność. Mogą zmieniać się na przestrzeni życia, ale co najważniejsze – Ty sam możesz świadomie je kształtować, pracować nad takimi przekonaniami, które Cię nie wspierają i w ich miejsce kształtować takie, które będą dla Ciebie bardziej wartościowe. Pozwolą z większą energią i ufnością działać tak, jak tego chcesz.

Jedną z największych blokad do tego, żeby żyć z większą ufnością, rozluźnieniem i akceptacją dla tego, co się wydarza – są bardzo często właśnie ograniczające przekonania. Powodują, że się spinamy. Że kluczowe decyzje podejmujemy w pomieszaniu, w chaosie myślowo – emocjonalnym, który wygenerowało w nas właśnie konkretne przekonanie. Przykład? Twoje serce podpowiada Ci (to ten cichy głos intuicji…), że dziewczyna która uśmiecha się do Ciebie w kawiarni – mogłaby być cudowną rozmówczynią, być może mogłaby się z tego wywiązać jakaś wartościowa znajomość. Ale Twoje przekonanie brzmi „Zagadywanie do obcych ludzi w miejscach publicznych to błazenada. Nie wypada. Tak nie zachowują się poważni ludzie”. W ten sposób blokujesz swoje możliwości i szansę na nową znajomość… Być może to przekonanie Ci nie służy?

Inny przykład – przekonanie: „Praca w charakterze kucharza jest mało prestiżowa. Nieopłacalna”. Tymczasem Ty świetnie gotujesz, jest to Twoja pasja i mógłbyś być genialnym kucharzem. Również mógłbyś przy tym dobrze zarabiać. Ale Twoje przekonanie sprawia, że nie podejmiesz decyzji zgodnej z Twoją intuicją… Tego, co Ci w duszy gra. W zamian pracujesz w banku, mimo, że tego nie znosisz – „Ale to praca poważna. Dla dojrzałego, rozsądnego człowieka” – podpowiada Ci Twoje przekonanie.

 

TWÓJ RUCH

Ludzie bardzo często doradzają w zgodzie z ich najlepszą wiedzą, z dobrą intencją. Z wiarą, że oni wiedzą lepiej, a Ty jesteś jak dziecko we mgle i oni są w stanie Ci pomóc. Powiedzieć, co masz zrobić.

Jest tylko jeden drobny problem. Inni ludzie nie są Tobą. Mają swoje, indywidualne doświadczenia, swoje przekonania, swoje racje i swoje sukcesy oraz w ich mniemaniu błędy na koncie. Oni są na zewnątrz. Nie są w stanie wniknąć w Twoje serce i nie są w stanie pokierować Tobą tak, abyś przeżył swój indywidualny pakiet doświadczeń, które są Ci potrzebne, żeby nauczyć się tego, czego masz się nauczyć w swoim życiu… Być może chcą Ci pomóc, wesprzeć, uchronić przed bólem, porażką. Ale to niemożliwe! Każdy ma swoje życie i swoje wzloty oraz upadki. Inni ludzie nie wiedzą, co by było gdyby. I Ty również tego nie wiesz. Ale jeżeli podejmiesz decyzję samodzielnie, bez doradzaczy – będzie to Twoja decyzja. Twoja szansa. Twoje błędy. Twoje sukcesy. Konsekwencje poniesiesz Ty, nie ktokolwiek inny. Zastanów się, czy wolisz być w zgodzie ze sobą, czy pytać świat zewnętrzny o odpowiedź. I ponosić konsekwencje cudzych przekonań… którym pozwoliłeś stać się Twoimi własnymi.

„Czy sądzisz, że podróż na pół roku do Azji to dobry pomysł?” – „Oszalałeś? Jak Ty to sobie wyobrażasz? Wrócisz i co dalej? Nie znajdziesz już pracy! Wszystko zostawisz na pół roku?! To nonsens. Nie ryzykuj. Po co Ci to?!”

„Czy sądzisz, że podróż na pół roku do Azji to dobry pomysł?” – „Wspaniała perspektywa! Niesamowicie, że masz w sobie tyle odwagi. Poznasz nowe miejsca, ludzi, odkryjesz wspaniałą kulturę, poszerzysz horyzonty. Wrócisz z nową energią i pomysłami, może coś cudownego z tego wyniknie.”

 

KU REFLEKSJI

Życie w społeczeństwie kształtuje nasze przekonania. Dopiero, gdy świadomie zaczniemy się im przyglądać – możemy odzyskać cząstkę siebie

Jeżeli czujesz, że masz do podjęcia ważną decyzję, wahasz się, czujesz, że nie do końca jesteś w stanie spojrzeć trzeźwym okiem na swój problem, słyszysz dookoła głosy doradzaczy, własne wewnętrzne głosy – w formie przekonań, a chcesz podjąć decyzję w zgodzie z sercem – to możesz się do mnie odezwać i porozmawiamy. Posłucham co jest w Tobie. Nie będę Cię oceniać, nie będę mówić Ci, co masz zrobić. Ty sam wiesz to najlepiej. Ale dzięki takiej rozmowie – być może uda Ci się odzyskać swój własny, najcichszy i najbardziej wartościowy głos – Twojej intuicji, która wie, czego Ci trzeba na tym etapie życia.

 

Fot. Yoann Boyer, Unsplash


You may also like