7 KSIĄŻEK, KTÓRE ZMIENIŁY MOJE ŻYCIE

7 książek, które zmieniły moje życie

Dzisiaj wpis o który wielu z Was (moich ukochanych Czytelników) mnie prosiło. Nie mogłam się za niego zabrać, ponieważ wymagał porządnej selekcji 😀 Uważam, że nigdy nie będzie kompletny i długo wahałam się czy zrobić po prostu długą listę ważnych, naprawdę ważnych dla mnie książek – czy może opisać kilka z tych ulubionych i ważnych pokrótce. Wybrałam ten drugi wariant – choć nie wykluczam, że w przyszłości skuszę się na kolejny wpis z serii książkowej i wówczas będzie to długa lista…

Czytaj dalej

GÓRSKIE REFLEKSJE

Górskie refleksje

Tatrzańska rocznica

W miniony weekend wybraliśmy się z mężem w Tatry z okazji naszej trzeciej rocznicy ślubu. Ostatni raz w Tatrach (wówczas po raz pierwszy z Jankiem, ale też w towarzystwie mojego taty w roli genialnego przewodnika górskiego) byliśmy cztery lata temu – jeszcze jako narzeczeni. Karkonosze odwiedzamy zdecydowanie częściej, ale Tatry muszą walczyć o priorytet, ponieważ są spory kawałek od Poznania (około 8/9 godzin jazdy samochodem..).

Czytaj dalej

WOLNOŚĆ JEST W NAS

Wolność

Jest poranek. Biegnę przez las, za chwilę moim oczom ukaże się piękne, dobrze znane pole. Czuję się jak w domu, u siebie, bezpieczna. To moje miejsce. Natura. I bez względu na to czy to mój biegowy las, do którego mam 3 minuty od domu, czy to plaża podczas urlopowego wyjazdu, czy górski szlak – na łonie natury czuję się u siebie. Spokój. Równowaga. Bezpieczeństwo. Wolność…

Czytaj dalej

AKCEPTACJA KLUCZEM DO SZCZĘŚCIA?

Akceptacja kluczem do szczęścia?

 W niedzielę wybraliśmy się z moim mężem na przejażdżkę rowerową. To ostatnio bardzo lubiana przez nas forma spędzania czasu razem. Rower nie może rywalizować z ukochanym biegowym mindfulness, ale muszę przyznać, że pedałowanie sprawia mi coraz większą radość.

Przemierzyliśmy około 15 km, wypiliśmy pyszną kawę z okazji imienin Janka i zaczęliśmy drogę powrotną. Niebo było tego dnia mocno kapryśne.. i cóż. Lunęło prosto na nas bardzo intensywnie. Co ciekawe od wielu dni zapowiadało się na deszcz, od wielu dni nasz Poznań był omijany przez wszelkie opady, a ziemia naprawdę domagała się już wody z nieba. No i stało się tak jak stać się miało 😉 A my w środku tej deszczo – zawieruchy na naszych jednośladach.

Czytaj dalej

SAMOREALIZACJA

Samorealizacja

Kobieca Pasja

Przez ostatni rok mojego życia spotkałam więcej niesamowitych, pełnych pasji Kobiet niż kiedykolwiek wcześniej. Większość z nich poznałam w sieci – co nie oznacza, że były/są to znajomości powierzchowne. Część z nich przeniosła się także do reala, niektóre pozostały w przestrzeni internetowej, ale okazały się równie wspierające i inspirujące. Poznałam Kobiety odważne, które nie chcą żyć pod dyktando kogokolwiek, a wspólnym mianownikiem dla nich jest pragnienie DZIAŁANIA W ZGODZIE ZE SOBĄ w codziennym życiu.

Czytaj dalej

UWAŻNOŚĆ W PRACY

Uważność w pracy

Wydajnie czy nie?

Śmiem twierdzić, że każdy freelancer (i nie tylko) mierzy się w swojej codziennej pracy z rozpraszaczami. Zdarza się tak, ze siadamy do komputera, aby odpisać na maile – a kończymy godzinę później z rozgrzebaną skrzynką i aktywnymi konwersacjami na Messagerze. Albo mamy przygotować materiały na nasze warsztaty i zakładamy zrobić to w ciągu dwóch godzin, a przedłuża się do trzech, bo „w międzyczasie” rozmawialiśmy z kilkoma osobami, odpisywaliśmy na komentarze do naszych postów na FB, wystawiliśmy kilka faktur etc. To nic godnego pochwały i podziwu – to są rzeczy nad którymi warto pracować i zmieniać je, żeby nasza wydajność była lepsza. Czy tylko o wydajność chodzi? Absolutnie nie!

Czytaj dalej

ZADBAJ O SWÓJ PORANEK

Zadbaj o swój poranek

MROCZNA WIZJA PORANKA 😉

Dzwoni budzik. Wyrywa Cię z głębokiego snu. Przez sypialniane zasłony nie przebijają się promienie słońca. Na dworze jest szaro. Przez Twoją głowę niczym naostrzona strzała przebiega myśl „Pośpię sobie jeszcze chwilę. Nie chce mi się wstawać. Jest zimno. Jest szaro. Dlaczego każdego dnia muszę wstawać żeby pracować i ogarniać cały ten bajzel? Czuję ogromne zmęczenie. Ten dzień na pewno przyniesie dużo wysiłku. Chcę już weekend. Chcę już urlop. Nienawidzę swojej pracy. Nie mam na nic czasu. Nie mam czasu na relaks.” etc. Nie będę przedłużała tej naszej wspólnej agonii  – Twojej z czytania, a mojej z pisania tak dołujących, demotywujących tekstów… a raczej myśli, które pojawiają się w głowach wielu osób o poranku.

Czytaj dalej

5 RZECZY, KTÓRE ODBIERZE CI BIEGANIE ZIMĄ

5 RZECZY, KTÓRE „ODBIERZE” CI BIEGANIE ZIMĄ

Tak, to click – bite – przepraszam 😉 Bo tak naprawdę bieganie „odbiera” – dając 🙂

 

Pomysł na ten wpis zrodził się w mojej głowie kiedy biegałam kilka dni temu w BARDZO mroźny, ale i słoneczny dzień. Przeszło przez moją głowę – jak ja mogłam kiedyś NIE BIEGAĆ w okresie zimowym? W czym biedna zima jest gorsza od lata i wiosny? 😉 No dobra – coś by się znalazło (dzisiaj na przykład już poczułam wiosnę, bo słoneczko, bo magicznie, bo cudnie, bo kwiatki!). Ale jednak zdecydowanie więcej powodów potrafię znaleźć na plus – dlaczego bieganie zimą (i jesienią – mówiąc sezon zimowy – mam na myśli jesień +zima, a sezon letni – wiosna + lato) JEST CUDOWNE.

Czytaj dalej