5 RZECZY, KTÓRE ODBIERZE CI BIEGANIE ZIMĄ


5 RZECZY, KTÓRE „ODBIERZE” CI BIEGANIE ZIMĄ

Tak, to click – bite – przepraszam 😉 Bo tak naprawdę bieganie „odbiera” – dając 🙂

 

Pomysł na ten wpis zrodził się w mojej głowie kiedy biegałam kilka dni temu w BARDZO mroźny, ale i słoneczny dzień. Przeszło przez moją głowę – jak ja mogłam kiedyś NIE BIEGAĆ w okresie zimowym? W czym biedna zima jest gorsza od lata i wiosny? 😉 No dobra – coś by się znalazło (dzisiaj na przykład już poczułam wiosnę, bo słoneczko, bo magicznie, bo cudnie, bo kwiatki!). Ale jednak zdecydowanie więcej powodów potrafię znaleźć na plus – dlaczego bieganie zimą (i jesienią – mówiąc sezon zimowy – mam na myśli jesień +zima, a sezon letni – wiosna + lato) JEST CUDOWNE.

Przystanęłam na chwilę, żeby pogapić się na stadko saren – i pomyślałam, że to jest właśnie jedna z tych chwil, która sprawia – że moja codzienność jest MAGICZNA 😉 Bo przecież nasze życie składa się z wielu chwil, z małych i większych cudów i z małych i większych upadków. Ale mając JAKĄŚ STAŁĄ – która w każdej chwili może skierować nasze myśli i zmysły w kierunku CUDÓW… JESTEŚMY SZCZĘŚCIARZAMI. Ja jestem 😉 A Ty?

 

5 RZECZY, KTÓRE „ODBIERZE” CI BIEGANIE W SEZONIE ZIMOWYM

 

1. Bieganie zimą odbierze Ci POKUSĘ ZATRACANIA SIĘ W SMUTKU

Szczęście to wybór. Sposób patrzenia na świat. Szukanie perspektywy, z której możemy dostrzec SENS. Czasem to trudne – dlatego warto biegać… Nie biegam dla sylwetki, nie biegam dla zdrowia ciała (chociaż też jest ono dla mnie bardzo ważne!), nie biegam dla wyników. BIEGAM DLA BIEGANIA. Biegam, żeby dostrzegać PIĘKNO, które jest WE MNIE i NA ZEWNĄTRZ MNIE. Biegam, bo dzięki temu czuję, że żyję. Jestem sobą, kiedy po prostu stawiam nogę za nogą i patrzę na świat.

Nie namawiam Cię do udawania, że nie odczuwasz smutku – jeśli odczuwasz. Zaakceptuj, ale nie daj mu przerodzić się w permanentny stan. Bieganie w chwilach smutku – koi Twój ból. Sprawia, że się nie pogrążasz. Widzisz wyraźniej również swoje myśli – ponieważ bieganie może być równocześnie praktyką uważności – i świadomie decydujesz, które z nich chcesz podtrzymać, a które zmienisz… Oczywiście są sytuacje w życiu, z którymi trudno się pogodzić – ale zwrócenie się ku tej iskierce spokoju, jaką niesie ze sobą bieganie – to mądrość, nie naiwność.

 

 2. Bieganie zimą odbierze Ci CHĘĆ MARUDZENIA

Bieganie w sezonie zimowym uczy Cię samodyscypliny. Biegam trzeci sezon zimowy bez względu na pogodę – 3-5 razy w tygodniu. I po tym czasie stwierdzam, że bieganie jest jednym z najważniejszych elementów „pracy nad sobą”. Rozwój osobisty, samodoskonalenie, trening umysłu – MUSZĄ być (to oczywiście moje zdanie) wzbogacone o PRACĘ Z CIAŁEM. Nie mam na myśli pracy NAD ciałem, ale Z. Jaka to różnica? Pracujemy nad wytrzymałością, siłą, umiejętnością „tańca w deszczu”, nie poddawaniem się chwilowym stanom, trwaniem na ścieżce realizacji marzenia pomimo trudności. Bieganie staje się taką „areną ćwiczeń”, „metaforą” Twojego życia. Co mam na myśli? Tak samo jak na biegowym treningu – w życiu zdarzy Ci się odczuwać frustrację. Co wtedy zrobisz? Jak sobie z tym poradzisz? Marudzenie NIC NIE DAJE. I biegacz o tym wie 😉 Nawet marudzenie w myślach – tylko Cię osłabia. Chyba, że lubisz marudzić – bo masz z tego „chwilowe korzyści” w postaci pocieszania przez innych. Jednak na dłuższą metę ta strategia się nie opłaca 😉 Po prostu będziesz czuć się jak ofiara, jak człowiek zniewolony, który już nie potrafi cieszyć się życiem, bo permanentnie wyraża niezadowolenie.

Bieganie uczy, że pomimo chwilowej zadyszki, problemów z przyspieszeniem, kolką, bólem mięśni etc.  – nie należy rezygnować i poddawać się demotywującym myślom. Należy robić swoje. Kiedy nauczysz się tego na biegowym treningu – na „arenie ćwiczeń” – możesz przełożyć i przełożysz te doświadczenia na pozostałe sfery swojego życia!

 

3. Bieganie zimą odbierze Ci KONCENTROWANIE SIĘ NA NEGATYWACH

Za zimno? Za mokro? Za ślisko? To tylko Twoje interpretacje. Oczywiście masz do nich prawo – tylko szczerze się zastanów, czy takie automatyczne myśli, które skierowane są na negatywne aspekty Twojej rzeczywistości – faktycznie Ci służą?

Uwielbiam zawody biegowe zimą – nie dlatego, że jestem samobójcą, który tylko czeka, żeby poślizgnąć się na Dziewiczej Górze (zimowy cykl zawodów pod Poznaniem „Dziewicza Góra Biega”) i złamać nogę 😉 Również nie dlatego, że tak bardzo lubię mieć mokre buty, albo być cała spocona, mokra i zmarznięta 😉 Albo nie dlatego, że buty są tak ubłocone, że trudno je doprać. I nawet nie dlatego, że lubię podbiegi, których jest na tej trasie cała masa (bo jakoś specjalnie ich miłośniczką nie jestem!).

Uwielbiam te zawody dlatego – że NAUCZYŁAM się koncentrować na tym, co przynosi RADOŚĆ. Na BYCIU razem z innymi biegaczami, na atmosferze ekscytacji przed startem, na rozmowach, na uśmiechach, na lesie przez który prowadzi trasa zawodów, na samym wreszcie procesie biegu. Na pokonywaniu swoich własnych ograniczeń i radości płynącej z tej świadomości, że robię swoje POMIMO „złej pogody”. Na radości i satysfakcji na mecie, na gorącej herbacie po biegu, na ognisku, na pierniczku, na rozmowach „po”.

I tak samo – jak bieganie uczy koncentrowania się na POZYTYWNYCH ASPEKTACH RZECZYWISTOŚCI podczas biegu – uczymy się takiego samego podejścia w życiu zawodowym, osobistym, W ŻYCIU W OGÓLE.

 

4. Bieganie zimą odbierze Ci POCZUCIE, ŻE JESTEŚ OFIARĄ ALBO ŻE NIE MASZ WYBORU

Bieganie zimą jest specyficzne. Są chwilę w mroźne słoneczne dni – kiedy człowiek aż kipi radością, bo świat jest piękny i taki drobiazg jak zmarznięty tyłek nie ma na to żadnego wpływu.

Ale są też chwile, gdy jest Ci przenikliwie zimno, bo deszcz pada prosto w twarz, buty są mokre, a na dworze totalnie zimno. Ale Ty biegniesz i nie skupiasz się na niewygodzie. Stajesz się po prostu prawdziwym „alchemikiem niewygody”. Trenujesz swój umysł podczas każdego takiego wyjścia na trening. Nie traktujesz się w kategoriach „bezwolnej ofiary”, która nie ma wpływu na swoje SAMOPOCZUCIE.

Oczywiście, że nie masz wpływu na wszytko co wydarza się w Twoim życiu, ale ZAWSZE masz wpływ co z tym zrobisz. Zawsze masz wpływ na to, jak zareagujesz. Zawsze ma wpływ na to, czy pomyślisz sobie „Nie mam kontroli nad moim życiem, to wszystko jest do niczego, nic nie układa się po mojej myśli” – czy raczej „Życie przez to doświadczenie chce mnie czegoś nauczyć. Zachowuję spokój i radość w moim sercu bez względu na okoliczności.” Biegając w „złych warunkach pogodowych” dajesz sygnał samemu sobie – „Hej! Robię swoje! Wybieram swoje! Okoliczności nie powstrzymają mnie przed zachowaniem radości w sercu :)”.

 

5. Bieganie zimą odbierze Ci CZEKANIE NA SPECJALNE MOMENTY W ŻYCIU

„Będzie pięknie, gdy przyjdzie wiosna!”, „Będę szczęśliwa, gdy dostanę tę pracę!”, „Będę się cieszyć życiem, gdy wreszcie wyzdrowieję!” etc…

Biegając bez względu na porę roku i pogodę – dajesz sobie przyzwolenie i znak – że życie jest wartościowe i cenne – właśnie TERAZ. Przestajesz czekać na specjalne warunki. Skupiasz się na działaniu w teraźniejszości i na czerpaniu tego, co możliwe – właśnie z tego doświadczenia.

Brzmi zbyt pięknie?

Spróbuj. Samym czytaniem nic nie zdziałasz 😉 Mam już na koncie kilka „nawróconych” biegaczy. Może Ty będziesz następny? 🙂 Daj znać na dole – czy idziesz pobiegać!

 

P.S. Pospiesz się, bo za kilka dni wiosna ;)) 🍀🍀🍀 Nie czekaj 🙂

A jeśli brakuje Ci motywacji… zajrzyj koniecznie TUTAJ 🙂

 

🍀🍀🍀 Jeśli szukasz HARMONII w swoim życiu, pragniesz znaleźć spokój w umyśle, być może także zacząć biegać – warto żebyś sięgnął po książkę mojego autorstwa – „Zdrowa Nadzieja” TUTAJ ZOBACZ 🙂

🍀 Jeśli chcesz otrzymywać ode mnie listy pełne INSPIRACJI do życia w harmonii z własnym sercem – zapisz się na newsletter i w prezencie POBIERZ DARMOWE FRAGMENTY KSIĄŻKI 🍀

🍀 Zapraszam Cię też serdecznie do naszej grupy na FB SŁUCHAM SERCA – uważne życie z pasją 🙂

 

🍀 Dziękuję Ci za to, że poświęciłeś ją na przeczytanie  tekstu na moim blogu. Będę bardzo szczęśliwa jeśli poświęcisz jeszcze minutkę na dodanie komentarza, czy podzielenie się tekstem z innymi osobami – dla Ciebie to chwila, dla mnie bardzo ważny gest, który umożliwia dotarcie do szerszego grona Czytelników :))) <3 🍀

 

fot. Agnieszka Werecha, TiAmoFoto


You may also like