10 SPOSOBÓW NA SZCZĘŚCIE W ZWIĄZKU


10 sposobów na szczęście w związku

Nie ma znaczenia czy czekasz z radością i motylami w brzuchu na wieczór walentynkowy, czy obojętnie albo wręcz krytycznie podchodzisz do tego święta i czujesz ulgę, że już po 14.02. Ten post jest skierowany do wszystkich, którzy są w związku, byli w związku lub będą w relacji z drugim człowiekiem. To subiektywny zestaw sposobów – które stworzyłam dla Was od serca.

Nie jest to wiedza zaczerpnięta z książek psychologicznych, jest to wiedza, którą zyskałam podczas mojego ponad 8-letniego związku z moim kochanym J 🙂 Myślę, że mój mąż – podpisałby się pod tym tekstem obiema rękami i nogami. Nie uważam się za specjalistkę od związków, ale uważam się za specjalistkę od swojego związku 😉 Dlatego proszę Cię – potraktuj ten tekst z przymrużeniem oka i zastanów się – jakie są Wasze sposoby na szczęście w związku… Może coś Cię zainspiruje, a może przybijesz mi wirtualną piątkę, bo zgodzisz się z którymś punktem na liście. Miłego czytania!

 

1. ZAWSZE PRZYTULAJ I CAŁUJ NA DO WIDZENIA I NA POWITANIE

Pomimo, że jesteśmy już z Jankiem razem od ponad ośmiu lat – to zawsze – kiedy On wraca z pracy, a ja jestem w domu (lub odwrotnie) witamy się jakbyśmy nie widzieli się ze sobą przez tydzień (czasem jakby to był miesiąc;)). Czy to jest jakiś zaplanowany nawyk? Nie.. to naturalna potrzeba przywitania ukochanej osoby. Po prostu naturalna radość, że widzimy się z ukochaną osobą, która przez pół dnia była na drugim końcu miasta. Nie wiem czy to zachowanie standardowe, czy nie – ale wydaje mi się, że jeśli kogoś kochamy – ZAWSZE cieszymy się, że jest nam dane znowu się zobaczyć. To takie trochę „nie traktuj obecności drugiego człowieka w swoim życiu jak pewnik”. To dar, że się znowu spotkaliście… Ja tak na to patrzę.

 

2. WSPIERAJ UKOCHANĄ OSOBĘ W JEJ MARZENIACH I CELACH

Tutaj chodzi o bezwzględną wiarę w poczynania naszego partnera. Nie wyobrażam sobie bycia w relacji z osobą, która stwierdza, że moje marzenie nie ma szansy powodzenia. Pamiętam jak kilka lat temu, kiedy mój J rozpoczynał swoją wspinaczkę po szczeblach kariery zawodowej – wierzyłam w niego bezgranicznie. Chyba nawet bardziej niż on sam. Właściwie to na pewno 😉 Po prostu wiedziałam, że da sobie radę, że jest mądry, zdolny i w dodatku pełen cierpliwości i skromności – a to przyniesie owoce. I on (również dzięki temu wsparciu) zaczął podejmować coraz większe wyzwania, można powiedzieć, że zaczął wierzyć w siebie. To przyniosło rezultaty.

Oczywiście takie wsparcie działa w obie strony. Dzisiaj to ja mogę liczyć na Janka i jego bezwzględną wiarę w sens tego bloga, w sens książki „Zdrowa Nadzieja” (zamówisz ją TUTAJ), w sens rozwijania działalności coachingowej. Bez wsparcia drugiej osoby – bardzo trudno byłoby w chwilach zwątpienia i kryzysu.

Myślę, że takie poczucie – „wierzę w Ciebie i możesz być przy mnie w pełni sobą, poprę każdą Twoją decyzję jeśli to Cię uszczęśliwi” to coś nie do przecenienia.

 

3. DZIĘKUJ I PRZEPRASZAJ

Bez względu na to, czy  chodzi o „pierdołę” w stylu – pozmiatania podłogi w domu, czy o ugotowanie obiadu – czy o coś większego – staramy się jak najczęściej sobie wzajemnie dziękować. To banał, ale wg mnie bardzo ważny. Kiedy starasz się i robisz coś dla Waszego wspólnego dobra – można powiedzieć, że to przecież naturalne, bo w związku robi się pewne rzeczy, dzieli obowiązki etc. – ale magiczne słowo „dziękuję” przecież nic nie kosztuje. A daje poczucie – to co robię ma sens, ktoś mnie docenia i zauważa moją pracę. Oczywiście ta zasada ma rację bytu wtedy, gdy oboje wyrażacie tak swoją wdzięczność.

Przeprosiny – tutaj najlepiej działać jak najszybciej (wg mnie;)). Nigdy nie byliśmy z Jankiem typem pary, w której ktoś obrażał się na dłużej niż 2 godziny. Ale odkąd zmieniło się nasze życie po perturbacjach zdrowotnych, czuję jak oboje dojrzeliśmy. Wszystkie konflikty staramy się rozwiązywać na bieżąco. Oczywiście, że zdarza nam się pokłócić, czasem zranić słowem, ale to są sytuacje nazwijmy to „wypadek przy pracy”, czyli np. ktoś kogoś źle zrozumiał. Przepraszamy oboje, nie chowamy urazy, nie gramy w gry. Wiem, że nic nie jest nam dane na zawsze i chcę żeby nasz wspólny czas był pełen miłości i zrozumienia.

 

4. PRZYJAŹNIJ SIĘ ZE SWOIM PARTNEREM

Mój mąż jest moim najlepszym przyjacielem. Uwielbiam z nim rozmawiać o codzienności, jak i na poważniejsze tematy.

Dzielę się z nim każdym szalonym pomysłem, konsultuję z nim swoje kolejne cele biznesowe, czy sportowe. Podobnie Janek – choć jest zdecydowanie mniej wylewny ode mnie – każdego dnia opowiada mi swój dzień, dzieli się wrażeniami, rozmawiamy o relacjach z innymi ludźmi.

Kiedy któreś z nas doświadcza jakiegoś kryzysu – od razu dzielimy się tym ze sobą. Wsparcie i zaufanie to chyba najważniejszy składnik udanej relacji.

 

5. MÓW, ŻE KOCHASZ

Niektórzy twierdzą, że powtarzanie drugiej osobie, że ją kochamy – jest wyświechtane i dlatego mówią o tym rzadko. Jakby sądzili, że słowo kocham – wpłynie negatywnie na ich relację.. Oczywiście zgadzam się z tym, że pokazujemy naszą miłość i to jest kluczowe. Ale równocześnie jestem przekonana o mocy jaką mają słowa. I wiem, że niosą energię… warto wprowadzać w swoje wspólne życie jak najwięcej czułych, pełnych ciepła i troski słów.

 

6. ŚMIEJCIE SIĘ RAZEM

Wspólna radość, dystans, śmiech – to podstawa. Kiedy pojawiają się trudne sytuacje – oczywiście jest też miejsce na łzy u boku ukochanej osoby, która z nami pomilczy, przytuli, zrozumie. Ale śmiech, wspólne żarty – to wg mnie genialny przepis na to, żeby cieszyć się życiem we dwoje.

 

7. ZAKOCHUJ SIĘ

Na naszych zaproszeniach ślubnych umieściliśmy cytat:Udane małżeństwo wymaga wielokrotnego zakochiwania się, zawsze w tej samej osobie. Każda relacja to proces, zmiany, rozwój. I tak jak w życiu – jeśli chcemy być szczęśliwi – musimy nauczyć się czerpać radość z różnych etapów procesu. Zaakceptować zmiany. Dostrzegać je i budować każdego dnia od nowa. Tak samo relacja to nieustanne zmiany, proces, poznawanie siebie nawzajem. Jeśli to rozumiemy – nie ma obawy, że partner nam się znudzi 😉 Wspólne dojrzewanie, rozkwitanie, osiąganie celów i przeżywanie porażek, podnoszenie się, tworzenie wspólnych planów, przeżywanie małych i większych sukcesów razem – to wszystko jest przygodą. I warto doceniać drugą osobę, że towarzyszy nam w podróży przez życie. To dar – doceniajmy się wzajemnie. Zakochujmy się w życiu i w naszym partnerze ciągle od nowa 😉 I cieszmy się tym, że obok jest ktoś, kto nas kocha i kogo my kochamy. To bardzo wiele.

 

8. DOCENIAJCIE MAŁE RZECZY

Kiedyś nieustannie czekałam w życiu na momenty „BAM”! Czyli czegoś wielkiego, czegoś ważnego, czegoś… no takiego jakiegoś szczególnego. Głupota 😉 W życiu cała nasza codzienność jest magiczna. Każdy dzień jest cudem, darem, szansą. Dzisiaj to wiem i nieustannie ćwiczę się w praktykowaniu właściwej perspektywy. Podobnie patrzę na wspólne życie – to te maleńkie, drobne, niepozorne chwile spędzone razem – stanowią o szczęśliwym życiu. Wspólna jajecznica na niedzielne śniadanie, leniwy sobotni poranek z książką, wspólny obiad zjedzony ze smakiem, wyjście na bieganie, rozmowy o pracy, wieczorne przytulanie, wspólne obmyślanie projektów, spacery, wypite herbaty. I cała reszta 😉

 

9. WSPÓLNE PLANY

Oczywiście nie chodzi o to, że Wasze wspólne życie to TYLKO wspólne cele, marzenia i plany. Ale przestrzeń na to, żeby niektóre z nich były wspólne – jest bardzo ważna. U nas są to np. plany dotyczące drobiazgów np. tego jak spędzimy weekend, ale też większe kwestie. Warto by w przestrzeni wspólnych planów – nie znajdywały się tylko sprawy „obowiązków”, ale także przyjemności i radości. Dla nas taką odskocznią i czymś, co oboje uwielbiamy, co nas ładuje na kolejne miesiące pracy  – są wspólne podróże. To sposób na poznawanie świata (tego bliższego i dalszego) i na cieszenie się sobą nawzajem w stu procentach.

 

10. KOCHAJ

Na koniec najważniejsze. Po prostu kochaj. Bo jeśli naprawdę, szczerze i głęboko kochasz swoją drugą połówkę, a ona kocha Ciebie – to już bardzo dobry fundament pod szczęśliwe życia.

Aha, zapomniałabym – żeby prawdziwie, szczerze i dojrzale kogoś kochać – TRZEBA kochać siebie. Także w te walentynki życzę Wam samoakceptacji, miłości do siebie, autoempatii, samoświadomości – a wtedy wasze serce może dać ogrom radości i miłości także Waszemu partnerowi i innym ludziom.

Jeśli chcecie skupić się na dbaniu o SAMOŚWIADOMOŚĆ, wsłuchiwanie w Serce, UWAŻNE budowanie swojego życia z PASJĄ – to koniecznie wskakujcie – do NASZEJ grupy na FB: „SŁUCHAM SERCA – uważne życie z pasją” – TUTAJ.

 

Fot. Unsplash


You may also like